Beka


Weszłam do Bershki, zobaczyłam je, wzięłam ze sobą do przymierzalni, słuchając po drodze obelg w stronę owych spodni od mojego chłopaka
- Fajne te spodnie nie? - powiedziała ekspedientka z uśmiechem na twarzy.
- Mi się podobają - odpowiedziałam. -Chłopakowi natomiast bardzo nie.
- Aaaa, gdybym ja tak miała słuchać chłopaka, to prędzej bym Jego zmieniła.

Zmierzyłam, stoję przed lustrem, obracam się. Zdążyłam strzelić sobie selfie (nie jedno).
-Fajne, ale jeszcze się zastanowię. - pomyślałam "rozsądnie".


Wróciłam do domu. Jak co wieczora poszłam śledzić vintedowe fora. #kefrerymy Natrafiłam tam na wątek "Beka z mody"(Fajny wątek, polecam, poważnie, uwielbiam VINTEDY [KLIK]) przeglądając różne zdjęcia "bekowych" ubrań natrafiłam na te spodnie. Parę dni później poszłam je kupić.
 - I jak leżą te spodnie? - Zapytała ekspedientka.
 - Fajnie, mi się podobają. - odpowiedziałam z uśmiechem.
 Po ich ubraniu dostałam jeszcze komentarz pewnego pana, który przeszywał mnie wzorkiem w odległości 5 metrów.
Gdzie to takie spodnie szyjo?
 -A no... w BERSHKO.























****
Co sądzicie na temat stylizacji? W ilu procentach jestem bekowa?

3 komentarze

  1. Spodnie są zachwycające, nie mogę sie na nie napatrzec ale zaraz bardzo odważne ! Świetnie wygląda tutaj pasek w taki, jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zestaw jest świetny, dobrze że wybrałaś właśnie takie spodnie, bo robią tu całą "robotę"!

    NOWY POST lailaszaranek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Są świetne!
    Chociaż ja przy moim wzroście mogę pomarzyć o tym, żeby takie nogawki były na mnie dobre (a jestem zbyt leniwa by bawić się w łażenie po krawcowych), to u innych zachwycam się nimi - bardzo!

    OdpowiedzUsuń