Featured Slider

czerwona nonszalancja


Witam Was ponownie pysiaczki - słodziaczki. Może pomyślicie że to przywitanie jest za bardzo infantylne ale mam dobry humor i wtedy zazwyczaj zaczynam zdrabniać i słodzić. Cukruje również tym co zrobią dla mnie coś fajnego albo jak chce coś od drugiej osoby lub jak dana osoba jest sama w sobie fajną osobistością. Zwierzakom często słodzę bo zawsze są urocze. Niektórych stworzeń się boje i wywołują we mnie strach co nie zmienia faktu że przykładowo taki pająk dla kogoś jest "pysiaczkiem- słodziaczkiem", czego zupełnie nie mogę zrozumieć. 

 Ciekawostka! Na co dzień nie używam zdrobnień i pamiętam czas kiedy jakiś chłopak powiedział do mnie "misu" "kotku" "rybko" to miałam drgawki z zażenowania, teraz w formie takiego "żartu związkowego" nawet to lubię. Nie miałam co napisać więc poklikałam co aktualnie miałam w głowie. :P Zapraszam Was na facebooka, tam więcej moich "przemyśleń" KLIK

CIEPŁO


Taką jesień to ja poproszę. Jest ciepło, z lekkim powiewem wiatru ale tak pachnąco i soczyście. Trzeba korzystać z momentów w których możemy ubierać jeszcze krótkie sukienki bez rajstop - ja tak robię.

Jeśli jesteś kobietą czytającą ten post to zajrzyj przy najbliższej okazji do szafy, ubierz najfajniejszą letnią sukienkę i korzystaj z promyków słonecznych póki jeszcze możesz. Jeśli jesteś facetem który lubi sukienki u swojej (albo i nie) kobiety to... zachęć ją do założenia jakiegoś sukienkowatego wdzianka. Jeżeli powie Ci że nie ma tego typu odzieży w swojej szafie oznacza że kłamie albo daje aluzje że czas na szybkie zakupy. Pamiętaj lato się kończy!

Bez ładu, bez składni ale spieszę się korzystać ze słońca. 

JESIEŃ


Nic nie napiszę... Muszę przyzwyczaić się do Jesieni. Zapraszam na fanpage: O [TU]

sukienka w kolorze BABY BLUE


Cześć, cześć. Dzisiaj nie będzie żadnego posta refleksyjnego. Głównym elementem notki będą zdjęcia stylizacji. Długo czekałam na wolny czas, piękną pogodę i brak jakichkolwiek czynników powstrzymujących zrobienie dobrych fotek. Doczekałam się. 


Dzisiejsza stylizacja jest skromna bo składa się z białego chokera, wysokich butów, białej "chanelki" i prześlicznej błękitnej sukienki od Tessita. (KLIK) Nie sądziłam że będzie mi pasować. Jest przepiękna! Z pewnością podkreśli kształty i będzie służyć na różne okazje. Sądzę że idealnie nada się na wesele, urodziny, komunie, randkę, w połączeniu z białymi trampkami również  na co dzień. Z resztą sami zobaczcie jaka jest urokliwa.

Naturalność



Zdarza Wam się pokazywać światu bez makijażu?
Nie mówię tu o zdjęciu przednim aparatem telefonu z narzuconymi dziesięcioma filtrami i wstawionemu na instagrama. Chodzi mi o takie wyjście w dresie, zwykłych laczkach, bez stanika i rozczochranym messy bun'em na czubku głowy. Macie takie sytuacje? Ja tak. Zazwyczaj wtedy spotykam kogoś znajomego, a jak się odpicuję, ubiorę ładnie i schludnie to już raczej nie widzę na swojej drodze żadnej znajomej twarzy. #los

Ostatnio tak sobie myślałam, że właściwie media, internet i ogólnie całe społeczeństwo wykreowało obraz zadbanej kobiety jako modelki w pełnym mejkapie (na zdjęciach dodatkowo w podretuszowanym), damy uczesanej jakby co dopiero opuściła salon fryzjerski oraz ubranej tak, jakby minutę temu wyszła od stylistki. Dziewczyna bez tych całych twarzowych podkreślników często jest uznawana jako... niezadbana.

 I nie jest przesłanie, żeby skończyć z używaniem makijażu, zadbanymi włosami i dobrym ubiorem bo to w pewnym stopniu odzwierciedla Naszą osobowość. Chcę zwrócić uwagę na to, aby naturalność nie była traktowana jako zaniedbanie.

Na kurtyzanę


Nie lubię pozować do zdjęć. Jakoś mi to nie wychodzi, dziwnie czuję się gdy muszę stać nieruchomo w danej pozycji. Często dla zabawy wykrzywiam swoją twarz do zdjęć, a później narzekam że nie mam żadnego normalnego zdjęcia nadającego się do wstawienia Wam tutaj. Skaczę, wyginam się, robię przysiady, pompki byleby nie stać nieruchomo i nie czuć się tak sztucznie. 

Zauważyłam zależność że jak na początku nie porobię wykrzywionych min i dziwnych, zabawnych póz to nie dam ujścia emocjom i reszta zdjęć ze mną wychodzi tragiczna, bo co chwile mam przypływ szaleństwa. Natomiast gdy się "wyszaleje" potrafię nawet, nawet znośnie pozować, naturalnie się poruszać i nie czuć skrępowania. Jestem serio dziwnie ...oryginalna. 

Jak uszczęśliwić starą sukienkę?



Sukienka... Dostałam ją w prezencie, podobała mi się. Nadal mi się podoba, ale teraz bardziej.

Uwielbiam robić coś z niczego, wykorzystywać różne triki, fiki-miki. Wiecie o co chodzi. To coś w stylu kupić 1000 gram skrobi ziemniaczanej za 3 zł i stosować ją zamiast pudru transparentnego, który kupiłabym w drogerii za 30 zł za 10 gram. Taki wiecie #interesżycia.