Featured Slider

Wszystkie nieprzespane noce


Chyba mam słabość do koloru wina. Mam masę rzeczy w tym kolorze i mimo że w wielu z nich nie chodzę to i tak szkoda mi się z nimi rozstać.

Dzisiejsza stylizacja to długi "maxi płaszcz" do tego pod spód bieliźniana sukienka (slip dress). Stopy dostały w prezencie czarne botki ze złotą klamrą, myślałam wcześniej o szpilkach ale wydawały mi się taką oklepaną wersją. Dopełnieniem jest zegarek w kolorze złota oraz standardowa czarna torebka. Szaleje na punkcie tych bieliźnanych sukienek!

Wreszcie pogoda dopisuje.W poprzednim tygodniu było tak mroźno i biało że myślałam że już w tym roku będę wiecznie musiała paradować ocieplona z każdej strony, Nie przepadam za śniegiem, dla mnie mógłby sypać tylko w okresie świątecznym.

Właściwie tylko w okresie jesienno - zimowym chce mi się iść do kina

Welurlove love


Pamiętacie jak w którymś poście (jak nie w prawie każdym) narzekałam na jakość zdjęć? No to teraz już nie muszę narzekać. #nowyobiektyw jest dla mnie wystarczający. Myślę że i Wy odczujecie różnice. W ostatnim mogliście zobaczyć kogoś innego niż mnie. Mam nadzieję że Wam się spodobała taka odskocznia. Głównym celem wcześniejszego posta było pokazanie że w second-handach można wyłowić prawdziwe perełki nawet dla mężczyzn.

W dzisiejszej stylizacji postawiłam na trend-trendów czyli welur. Golf z wycięciami właśnie o takim materiale jest głównym elementem całej stylizacji, do tego spódniczka z szelkami i buty powyżej kolan,  które będą chyba noszone przeze mnie całą "suchą" jesień. Pod buty ubrałam zakolanówki. Całość dopełniła torebka w kolorze burgundowym.

A teraz ZAGADKA dla Was. Jak myślicie które rzeczy w dzisiejszej stylizacji mam z Second - Handu?

Gość niespecjalny w second-handzie



Witajcie ponownie. Wiem że ostatni post był trzy tygodnie temu, ale walczę z lenistwem jak tylko mogę. Dziś prezentuje Wam małą odskocznie od mojego wizerunku. Przed Wami gość niespecjalny. 

Za wszelką cenę chciałam udowodnić mojemu gościowi że w second-handach da się wynaleźć na prawdę fajne rzeczy, w bardzo niskich cenach. Z racji tego że ów gość jest bardzo zawzięty w swoich niepopartych argumentami zasadach i uważa/ł że w sklepach z odzieżą z drugiej ręki nie da się znaleźć nic dla facetów, było mi bardzo, bardzo, bardzo trudno. Ostatecznie udało się zadowolić dwie strony. Mnie - jako fantastyczną poszukiwaczkę. Jego - jako... gościa z grubszym portfelem i fajnym odzieniem jesiennym za jedyne... 10 zł.

Jestem naga


Nie wiem od czego zacząć ale temat mnie męczy od dłuższego czasu i chce się podzielić pewnymi przemyśleniami odnośnie tej całej nagości, publikowania nagich/ półnagich zdjęć w internecie, postrzegania takich fotek  przez innych i komentarzy pod fotografiami. Tak, tak na zdjęciach to ja.

Zacznę może od przytoczenia pewnej historyjki.

Aztec bomber



Cześć! Pogoda na zdjęcia jest fatalna. Cały czas leje z 10 minutowymi przerwami w dodatku światło jest ciemne, a moje włosy napuszone od wilgoci. Mimo przeciwności udało się co nieco zdziałać, nie jest idealnie ale lepiej chyba być nie mogło. Cały czas zastanawiam się nad nowym obiektywem, jak na razie jestem zdecydowana w 99% na stałoogniskowego Canona 1.8 50 mm II. Uważam że taki jasny obiektyw lepiej odzwierciedlił by to co chce Wam pokazać.
Żebyście nie musieli pytać skąd mam daną rzecz to gdy klikniecie w nazwę rzeczy przekieruje was to do sklepów w których ubranie kupiłam.
Fatalna deszczowa pogoda zmusiła mnie do założenia czarnego kapelusza ( można powiedzieć że służył mi trochę jako parasol :P) Przyodziałam na siebie również czarny kombinezon ( z okazji ponurej pogody), na to wszystko założyłam bomber jacket (vipme.com), który rozweselił ponury klimat. Stopy włożyłam w czarne wiązane balerony ( serio! ). Całość dopełnił czarny choker (allegro) i frędzlowa torebka (sh).
Taka pogoda doprowadza mnie do minimalnie depresyjnych stanów. Dajcie mi słońce.

Ogrodniczki


Witajcie ponownie, Przychodzę do Was z dość nietypowym ubiorem. Ogrodniczki połączone z crop topem i "vegabond shoes" nie są standardową stylizacją, mimo wszystko myślę że spójną. Okulary "Lenonki" do końca scaliły strój a fryzura podkreśliła całokształt stylizacji. Mam nadzieję że zdjęcia przypadną Wam do gustu.

flower kimono


Przychodzę do Was z kolejną stylizacją. Mam nadzieję że nie ostatnią taką letnią. Ostatnie dni były tak pogodowo okropne że myślałam że już na dobre rozgościła się u nas jesień. Całe szczęście że powróciło słońce. Z okazji słonecznej pogody założyłam biały kombinezon na niego kwiatowe kimono które rozweseliło całą stylizację. Całość dopełniły wiązane sandały i "torebka sakiewka" której szukałam bardzo, bardzo długo. Pomyślcie że opisuję Wam to wszystko jakbyście nie widzieli na zdjęciach w co jestem ubrana. #kefreimbecyl